"Państwo silne wobec słabych". Burza w sieci po decyzji ws. rolnika z Gliwic

Dodano:
Kajdanki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / mehmetakifarts
Sprawa rolnika, który zaorał świeżo położony asfalt na jednej z ulic w Gliwicach obiegła Polskę. Jednak jeszcze większe kontrowersje wywołała decyzja sądu wobec mężczyzny.

Sąd zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla 60-letniego rolnika, który wjechał ciągnikiem z podczepionym pługiem na świeżo wyremontowaną ulicę Rybacką w Gliwicach i celowo uszkodził asfalt na odcinku około 200 metrów. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Straty oszacowano na około 400 tys. zł. Przypomnijmy, że za tego typu wykroczenie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Burza w sieci

Tak surowe środki zapobiegawcze dla starszego mężczyzny wywołały wiele komentarzy w internecie. Użytkownicy platformy X podkreślają, że sankcja jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do popełnionego czynu.

"Polskie państwo od wielu lat udowadnia, że jest silne wobec słabych. Jednak kiedy w grę wchodzi medialna sprawa, politykom w togach puszczają hamulce. Nie ma absolutnie żadnych podstaw, żeby rolnik z Gliwic znalazł się w areszcie. Z kim ma ustalać zeznania? Nie ma żadnej zorganizowanej grupy przestępczej, a materiał wideo jest publicznie dostępny. Człowiek bronił – w swoim rozumieniu – własności, a wielu mieszkańców Gliwic go wspiera. Prawdę poznamy za jakiś czas, jednak ten człowiek już jest stygmatyzowany i ponosi karę – choć nikt mu jej nie wymierzył. To nie jest pierwszy i niestety pewnie nie jedyny przypadek, kiedy wymiar sprawiedliwości nadużywa aresztu wobec obywatela" – napisał poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

"Rolnik stanie przed sądem (i OK). Ale po co prokurator żąda dla niego 3 miesięcznego aresztu tymczasowego? Nie aresztujemy w PL pijaków jeżdżących mimo 6 dożywotnich zakazów, a chcemy zamykać typa, który kłóci się o drogę i ją zaorał? No ludzie..." – ocenił dziennikarz Łukasz Zboralski.

"Coraz lepiej się to rozkręca... Rolnik ma być aresztowany, pytanie z jakiej przesłanki? To jest jakieś kuriozum, więc wyczuwam drugie dno. Pewnie jakiś miejscowy bonzo tam pomieszkuje. Silni wobec słabych, słabi wobec silnych" – stwierdził Rafał Zontek.

"Co za absurd. Podobno ten «demokratyczny» rząd walczy z lekkością stosowania tymczasowych aresztowań? Jakie są podstawy? Jaka obawa matactwa czy ucieczki i ukrycia?" – napisał mecenas Bartosz Lewandowski.

"Nieprawdopodobna wręcz zbrodnia sądowa. Gdybym pokładał jakąkolwiek wiarę w stan polskiej praworządności, napisałbym, że to postanowienie nie ma szansy utrzymać się w drugiej instancji. Ale nie pokładam" – stwierdził internauta John Bingham.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...